5.5 C
Warszawa
sobota, 30 maja, 2020

Kapryśna pogoda. Wielkanoc w kratkę [PROGNOZA POGODY]

Wreszcie poznaliśmy prognozy pogody na Święta Wielkiej Nocy w Polsce. Cały Wielki Tydzień zapowiada się ciepło i słonecznie, jednak już w lany...

Najważniejsza wojna świata – o sztuczną inteligencję

Zaktualizowany:

Sztuczna inteligencja, Artificial intelligence. Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay
Sztuczna inteligencja, Artificial intelligence. Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay

Najważniejszym starciem amerykańsko-chińskim nie jest wojna handlowa, nie jest nim nawet znacznie ważniejsza od niej rywalizacja o 5G, ale walka o dominację w dziedzinie sztucznej inteligencji (SI). Stopień ważności tego starcia najlepiej scharakteryzował prezydent Putin, mówiąc, że „ten, kto zostanie liderem w dziedzinie sztucznej inteligencji, będzie rządził światem”. Te słowa doskonale odzwierciedlają ogromne znaczenie sztucznej inteligencji, która zmieni świat w stopniu trudno wyobrażalnym dla obecnych pokoleń.

Sztuczna inteligencja to pewien system utożsamiany z programami komputerowymi i maszynami naśladującymi ludzką inteligencję. Jest ona tworzona nie przez naturalny rozwój, ale przez naukowców i inżynierów.

Zasadniczą cechą sztucznej inteligencji jest umiejętność reagowania na zmiany, umiejętność samouczenia się i doskonalenia się. Sztuczna inteligencja coraz bardziej ewoluuje w kierunku osiągnięcia perfekcyjności.

Niektórzy twierdzą, że prędzej czy później przełamie barierę bycia najlepszym narzędziem i stanie się samodzielnym bytem, który może zwrócić się przeciwko człowiekowi – jak to pokazano w seryjnych filmach z cyklu „Matrix” czy „Terminator”.

W świecie nauki i przedsiębiorczości związanej z SI nie brakuje ludzi, którzy tak myślą. Elon Musk powiedział, że sztuczna inteligencja jest „największym ryzykiem dla naszej cywilizacji”.

Rozwój sztucznej inteligencji

To będzie kolejna wielka rewolucja gospodarcza ludzkości, ale różniąca się od poprzednich tym, że będzie przebiegała znacznie szybciej. Rewolucja rolnicza trwa ok. 10 tys. lat. Rewolucja przemysłowa (termin wprowadzony przez słynnego historiozofa Arnolda Toynbee) trwała ponad 200 lat.

Rewolucja informatyczna trwała zaledwie kilkadziesiąt lat. Rewolucja SI nastąpi w znacznie krótszym okresie. Wtargnie ona jak burza do naszego życia i wywróci je do góry nogami, dokonując w ogromnym zakresie automatyzacji pracy.

Dlatego szok będzie bez porównywalnie większy. Zasadnicza różnica pomiędzy tą rewolucją a poprzednimi polega na tym, że teraz człowiek przekaże część decyzyjnych kompetencji maszynom lub innym przedmiotom stworzonym przez siebie.

Ten przełom nastąpi dlatego, że maszyny będą w stanie podejmować decyzje znacznie przekraczające zdolność percepcyjną człowieka. Ludzki umysł nie będzie w stanie z nimi konkurować. Początki tego już widzimy.

Program AlphaGo firmy Google w imponujący sposób pokonał Lee Sedola, 18-krotnego mistrza świata w grze go, nazywanej „chińskimi szachami”, oraz Ke Jie, najlepszego Chińczyka w tej grze. To dopiero początek zmian, ukazujący skromne jak na razie możliwości sztucznej inteligencji.

Rozwijając się w nieprawdopodobnym tempie, zmusi ona ludzi do nieustannego uczenia się. Dyplom wyższej uczelni, a potem stopień naukowy w danej dziedzinie po kilku latach będą miały archiwalną wartość. Postęp w rozwoju SI jest coraz szybszy, ponieważ algorytmy cyfrowe można dystrybuować po całym świecie niemal za darmo i ulepszać je we własnym zakresie.

Już kilka krajów opanowało umiejętność rozpoznawania twarzy przez uliczne kamery i specjalne okulary noszone przez policję. W technologii rozpoznawania i przetwarzania obrazów Chińczycy zrobili kolejny krok naprzód i już prawdopodobnie dysponują systemem rozpoznawania ludzkich emocji i stanu psychicznego.

Technologia przetwarzania języka już w tej chwili umożliwia nam natychmiastowe dwukierunkowe tłumaczenia z języka na kilkadziesiąt języków świata przy użyciu przenośnych translatorów. SI rozpoznaje już mowę i pismo poszczególnych osób.

Kolejny sukces to wirtualni asystenci udzielający nam pomocy ludzkim głosem czy roboty komponujące piosenki. Kiedy ten postęp osiągnie skalę przekraczająca zdolność pojmowania przez człowieka, to – jak twierdzą zwolennicy transhumanizmu – jedynym wyjściem dla ludzkiej egzystencji będzie wszczepienie do mózgu implantów ze sztuczną inteligencją. To oczywiście w obecnych czasach fantazja, ale w przyszłych niekoniecznie.

Sztuczna inteligencja a praca

Uważa się, że sztuczna inteligencja zlikwiduje setki milionów miejsc pracy na całym świecie. Wiele zawodów zniknie. Zautomatyzowane stacje benzynowe, hotele, sklepy, a nawet restauracje to już nie kwestia przyszłości.

Takich placówek jest już coraz więcej. Raport IBM zakłada, że w ciągu trzech najbliższych lat na świecie straci pracę 120 mln ludzi. Ocenia się, że w samych USA ten proces obejmie od 40 do 50 proc. miejsc pracy w całym kraju w ciągu 30 lat.

Niewykluczone, że jeszcze większy cios spotka Chiny. W gospodarce Kraju Smoka ponad jedna czwarta pracującej ludności zajmuje się rolnictwem, a prawie 30 procent działa w przemyśle. Robotyzacja zbierze tam prawdopodobnie największe żniwo w świecie. Jednocześnie nastąpi nieprawdopodobna koncentracja bogactwa w ręku coraz mniejszej liczby ludzi.

Za 20 lat w pierwszej dziesiątce najbogatszych firm świata będą przeważnie przedsiębiorstwa, które są w tej chwili kompletnie nieznane albo jeszcze nie istnieją.

Ta koncentracja bogactwa w jeszcze większym zakresie niż obecnie z pewnością doprowadzi do społecznych zaburzeń, być może nawet w nieznanej skali. Będą one nie tylko wynikiem samej utraty pracy, bez większych szans na znalezienie innej.

Ogromna liczba ludzi w świecie czerpie korzyści i radość życia z pracy. Tam też się realizuje. Gigantyczne zwolnienia spowodują, że ludzie stracą poczucie celowości i sensu życia. Można bez trudu przewidzieć, jak zareagują. Społeczna frustracja obejmie setki milionów ludzi i ich rodziny.

Wiele zawodów jednak się utrzyma. Niektóre z nich – jak psycholodzy, psychiatrzy i właściciele zakładów pogrzebowych – będą nawet miały nadmiar klientów.

Zmiany będą dotyczyły nie tylko wewnętrznych przesunięć w zamożności i w sytuacji społecznej poszczególnych krajów, ale też relacji między bogatymi a biednymi krajami. Doprowadzą one do jeszcze większej nierównowagi.

Pełna automatyzacja pracy doprowadzi do utraty największego atutu biednych krajów – taniej siły roboczej. W ten sposób zostaną zniszczone ich nadzieje na gospodarczy postęp drogą taniego eksportu – drogą, którą przeszły „azjatyckie tygrysy”, a potem Chiny. W efekcie nastąpi koncentracja kapitału na niespotykaną skalę.

Giganci sztucznej inteligencji

Świat zostanie podzielony na trzy segmenty. Dotychczasowy podział oparty na teorii systemów-światów opracowanej przez Immanuela Wallersteina (centrum, półperyferie, peryferie) zostanie zastąpiony przez podział: USA i Chiny, kraje zamożne, kraje biedne.

Dlaczego w pierwszej grupie będą dwa kraje, a nie państwa zachodniej Europy i Japonia? O tym, jak się sądzi, zdecydują sukcesy w rozwoju SI, który jest oparty m.in. na procesie uczenia maszynowego, a ten zależy od posiadania ilości danych. Wielkie dane mogą zebrać tylko dwa państwa: USA i Chiny.

Ponadto badania są niezwykle kosztowne. Francja chce przeznaczyć na nie 1,5 mld $ do 2020 roku. W Chinach jedna tylko firma Huawei przeznacza na te badania 20 mld $ rocznie. Na poziomie instytucji najważniejszą rolę w badaniu sztucznej inteligencji odgrywa siedem firm: cztery amerykańskie (Amazon, Facebook, Google, Microsoft) i trzy chińskie (Alibaba, Baidu, Tencent).

Światowym liderem jest Google. Sieć konsultingowa PricewaterhouseCooperS przewiduje, że sztuczna inteligencja wygeneruje w 2030 roku dochód w wielkości 15,7 bln $, z czego 70 proc. przypadnie na Chiny i USA. Warto podkreślić, że podana suma to wielkość obecnego PKB Chin lub USA.

Przewagi obu krajów

O sukcesie w dziedzinie sztucznej inteligencji zadecydują cztery czynniki: ilość danych, liczba najlepszych specjalistów, innowacyjność oraz pomoc państwa.

Chińczycy uważają, że Amerykanie mają przewagę dwóch z czterech najważniejszych elementów: w innowacyjności oraz liczbie najlepszych specjalistów sztucznej inteligencji. Chińczycy natomiast mają przewagę ilości danych oraz w pomocy państwa.

Ilość danych jest najważniejszym czynnikiem w rozwoju SI, ponieważ im więcej danych, tym szybsze tempo uczenia maszynowego. To znaczy: im więcej danych posiada maszyna, tym lepsze i wyższe jakościowo znajdzie ona rozwiązanie.

Chiny znacznie wyprzedziły USA nie tylko ze względu na dysproporcje ludnościowe, ponieważ w Chinach jest 4,2 razy więcej ludzi niż w USA, ale również z tego powodu, że chińskie filmy nie mają takich przeszkód w korzystaniu z danych, jakie mają firmy zachodnie, które muszą się liczyć z RODO i z systemem prawnym ograniczającym możliwości wykorzystania prywatnych danych obywateli do celów komercyjnych.

Amerykanie zbierają dane online, ze zdjęć, z filmów na YouTube, lajków itd., natomiast Chińczycy zbierają dane praktycznie ze wszystkiego, ponieważ w Chinach płatności mają charakter mobilny, telefonem podłączonym do konta, a nie kartami.

Ogromną funkcję spełnia w tym przypadku aplikacja WeChat firmy Tencent. To pierwsza światowa superaplikacja, aplikacja w aplikacji. Wyprzedziła ona w rozwoju swojego głównego konkurenta, amerykańskiego WhatsApp. WeChat, stając się liderem w świecie płatności mobilnych, zatarła granicę pomiędzy online a offline.

WeChat spełnia większość funkcji Facebooka, Ubera. iMessage, Instagramu,  FSkype-a, PayPala i jeszcze kilku innych, gromadząc gigantyczne ilości danych. Amerykanie mają zdecydowaną przewagę w innowacyjności, ale nie na wszystkich polach SI (nie mają w rozpoznawaniu twarzy i głosów).

Ta przewaga wynika z dwóch przyczyn. Pierwsza to wynik o wiele wcześniejszego zaangażowania się w badania SI, w którym USA są pionierami w świecie. Po drugie – w USA jest wolność badań, a Amerykanie z natury są bardziej przedsiębiorczy. W Chinach natomiast dominowała inna kultura.

O rozwoju danej dziedziny decydowała akceptacja państwowych autorytetów. Jeśli się nie wypowiadano, to przedsiębiorcy nie inwestowali. USA ma jeszcze większą przewagę – liczby najwybitniejszych specjalistów. Na 100 najlepszych w świecie tylko w samym Google pracuje połowa z nich.

Amerykańskie przedsiębiorstwa i uniwersytety mają ogromną przewagę nad chińskimi, ponieważ przyciągają do siebie wielką liczbę naukowców i studentów z całego świata.

Amerykańskie uczelnie techniczne, takie MIT czy Kalifornijski Instytut Technologiczny, są najbardziej atrakcyjnymi technicznymi uczelniami na świecie, podobnie jak wiele amerykańskich firm zajmujących się sztuczną inteligencją.

Chińczycy próbują zmniejszyć ten dystans przez wysyłanie najzdolniejszych uczniów na studia techniczne, wychodząc ze słusznego założenia, że to oni, a nie humaniści zadecydują o pozycji Chin w świecie.Chińczycy uważają, że mają przewagę w zaangażowaniu państwa w rozwój sztucznej inteligencji.

To jest jednak dość wątły argument, ponieważ środki, które państwo inwestuje, zwracają się w o wiele mniejszym stopniu, niż jest to w przypadku inwestycji prywatnego biznesu, a taki dominuje w USA. Amerykanie mają jeszcze jedną wielką przewagę. To produkcja chipów do SI.

Do obliczeń stosowanych w uczeniu maszynowym nie nadają się „normalne chipy komputerowe” produkowane przez Intela czy Qualcomma. Sukcesem Amerykanów jest udana produkcja firmy Nvidia, znanej z przetwarzania grafiki do gier wideo. Dziś oprócz Nvidii kilka amerykańskich firm jest liderami w tej produkcji.

Chińczykom nie udało się stworzyć tak wydajnych chipów mimo wielkiego rządowego sponsoringu. W tym przypadku widać różnicę na polu innowacyjności.

Kto wygra?

Kto wygra, kto będzie nami rządził? Sztuczną inteligencją zajmuje się w USA 3 tys. firm, a w Chinach ponad 700. W ubiegłym roku powstało w USA 1393 startupów, a w Chinach 383. Chiny natomiast inwestują w startupy być może więcej pieniędzy, niż robią to Amerykanie.

Wynik rywalizacji jest trudny do przewidzenia, a zdystansowanie Amerykanów w 5G świadczy, że sukcesu Chin w SI nie można wykluczyć.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

- Advertisement -
- Advertisement -

Najnowsze

Zamordowanie ministra Pierackiego

15 czerwca 1934 roku polska opinia publiczna została wstrząśnięta informacją podaną przez Polskie Radio, że od kul zamachowca w późnych godzinach popołudniowych padł przed...

Mity hollywoodzkie i walka w mediach

Przed ceremonią wręczania Oskarów na ekranach pojawiają się kolejne filmy nominowane do tej nagrody. Od dłuższego czasu na ekranach znajduje się obraz „Gwiezdne wojny:...

Polański w Matni

Sytuacja wokół osoby Romana Polańskiego przypomina istny teatr absurdu. Premierę „Oficera i szpiega” należy omawiać w kontekście upartego ścigania reżysera przez amerykański wymiar sprawiedliwości...

Najważniejsza wojna świata – o sztuczną inteligencję

Sztuczna inteligencja, Artificial intelligence. Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay Najważniejszym starciem amerykańsko-chińskim nie jest wojna handlowa, nie jest nim...

Koronawirus w Polsce. W szpitalach zaczyna brakować miejsc dla chorych

Koronawirus w Polsce. Mimo że zakażeń jest znacznie mniej niż prognozowano, a liczba chorych rośnie w dość spokojnym tempie, to już pojawiają...

Wypłać gotówkę z banku. Niedługo możesz mieć z tym poważny problem

Jeżeli potrzebujecie gotówki na weekend lepiej wypłacić ją wcześniej. W nocy z soboty na niedzielę banki przewidują przerwy techniczne, jednak dostęp do...

Minister zdrowia chciał ostrych ograniczeń. Prezydent go zdymisjonował

Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro zdecydował o zdymisjonowaniu dotychczasowego szefa Ministerstwa Zdrowia Luiza Henrique Mandetty. Nowym ministrem będzie onkolog Nelson Teich.