5.5 C
Warszawa
wtorek, 22 września, 2020

Kapryśna pogoda. Wielkanoc w kratkę [PROGNOZA POGODY]

Wreszcie poznaliśmy prognozy pogody na Święta Wielkiej Nocy w Polsce. Cały Wielki Tydzień zapowiada się ciepło i słonecznie, jednak już w lany...

Nastolatek pozywa klinikę aborcyjną

Zaktualizowany:

Młody mężczyzna inicjuje proces przeciwko klinice aborcyjnej w Alabamie, odpowiedzialnej za zabicie jego nienarodzonego dziecka. To pierwsza tego typu sprawa w tym stanie. Na początku marca 2019 roku 19-letni Ryan Magers wygrał swoją pierwszą sądową bitwę w sprawie o bezprawne spowodowanie śmierci (wrongful death) swojego niewinnego dziecka.

Sąd okręgowy powiatu (hrabstwa) Madison potwierdził, że jest ono osobą prawną, umożliwiając dalsze postępowanie przeciwko klinice aborcyjnej. Oznacza to, że według przepisów Alabamy nienarodzone dziecko posiada zdolność prawną, może więc brać udział w procesie sądowym.

Jak podaje LifeSiteNews, w lutym tego roku Ryan Magers wraz z organizacją obrońców życia Personhood Alabama złożył pozew przeciwko klinice aborcyjnej Alabama Women’s Center for Reproductive Alternatives, znajdującej się w miejscowości Huntsville w stanie Alabama. Oprócz tej kliniki, wśród pozwanych wymienione są trzy osoby dla niej pracujące oraz producent pigułki aborcyjnej, która została podana dziewczynie Ryana, powodując śmierć nienarodzonego dziecka.

Klinika i producent tabletki aborcyjnej pozwani

Z opisu pozwanych można się domyślać, że chodzi o abortera i prawdopodobnie pielęgniarkę, menadżera lub właściciela ośrodka. Pozwani określani są w dokumentach sądowych jako osoby czerpiące korzyści ze śmierci dziecka. Na tym etapie ani imię, ani nazwisko abortera i innych pracowników medycznych, podobnie jak firmy odpowiedzialnej za wyprodukowanie tabletki aborcyjnej, nie pojawiają się w pozwie, gdyż nie są znane przez powoda. Jak czytamy w dokumencie przygotowanym przez prawnika Magersa, odpowiednie nazwiska i nazwa firmy farmaceutycznej zostaną do niego dodane później.

Zrozpaczony ojciec

Sprawa zaczęła się mniej więcej dwa lata temu. Z pozwu dowiadujemy się, że aborcja dziecka Magersa miała miejsce 10 lutego 2017 roku, kiedy to jego dziewczyna udała się do kliniki aborcyjnej Alabama Women’s Center for Reproductive Alternatives. Dziecko, określone w pozwie anonimowo jako Baby Roe, było wtedy w szóstym tygodniu życia płodowego.

Magers tłumaczył w lokalnej telewizji WAAY31, że bezskutecznie próbował ratować jego życie, wielokrotnie rozmawiając z jego matką, aby dowiedzieć się, czego potrzebuje. Niestety była ona głucha na jego argumenty. Jak mówił, gdy zrozumiał, że nie może zrobić nic, aby wpłynąć na jej decyzję, cały świat się dla niego zawalił.

W telewizji zademonstrował tatuaż wykonany ku pamięci swego nienarodzonego dziecka. Na swoim lewym ramieniu nosi wytatuowaną datę planowanego narodzenia dziecka, które zostało zabite w aborcji. Jak tłumaczył, na proces sądowy zdecydował się po to, aby zrobić to dla innych mężczyzn, którzy – tak jak on – chcą mieć dziecko. Magers mówił, że dla niego życie zaczyna się od zapłodnienia i każda osoba zasługuje na to, aby żyć.

Dalton Johnson, właściciel kliniki aborcyjnej, powiedział reporterce WAAY31, że nie był świadomy wytoczonego mu procesu. Choć na filmie się nie pojawił, reporterka podała, że wytłumaczył jej, iż w jego ośrodku kobieta będąca w szóstym tygodniu ciąży może wybrać, czy chce dokonać aborcji chirurgicznej, czy farmakologicznej, co można uznać za wykorzystanie okazji do zareklamowania zabójczych usług swojego ośrodka. Z reportażu wynikało również, że kobiety udające się do klinik aborcyjnych w Alabamie przeglądają folder ze zdjęciami dziecka ilustrującymi jego fazę rozwoju. Niestety, wygląda na to, że nie miały one wpływu na dziewczynę Magersa.

Decyzje Sądu Najwyższego Alabamy

Jak powiedział Brent Helms, prawnik strony pozywającej, mimo że sąd nie przywróci życia dziecka Baby Roe, będzie on szukać sprawiedliwości w jego imieniu i dla jego ojca. Jak tłumaczył, najwyższy czas, aby praktyka prawna stanu Alabama była konsekwentna – chroniła życie dzieci nienarodzonych tak jak innych ludzi, a nie wybierała te, których się chroni, i te, które wyrzuca się na śmietnik dla osiągnięcia zysku.

To pierwszy tego typu proces w Alabamie i Helms ma nadzieję, że przyniesie on sukces. Przypomniał również, że w trakcie ostatniej dekady Sąd Najwyższy Alabamy wydał siedem opinii uznających dziecko nierodzone za osobę ludzką. Dodatkowo w trzech orzeczeniach (sprawy: Mack vs. Carmack, Hamilton vs. Scott oraz Stinnett vs. Kennedy) chodziło właśnie o bezprawne spowodowanie śmierci. W sprawach tych sąd interpretował słowo „dziecko”, ujmując w tej kategorii dzieci nienarodzone. Helms liczy na to, że procesem Magersa wprowadzi głos ojców do dyskusji o aborcji oraz przyczyni się do wprowadzenia precedensu. Być może dzięki niemu uda się uporządkować orzecznictwo sądowe we właściwy sposób, chroniąc życie niewinnych nienarodzonych dzieci chociaż w Alabamie.

Konstytucja Alabamy i ostatnie referendum

Jak podaje LifeSiteNews, proces Magersa jest w tym stanie możliwy, ponieważ prawo Alabamy rozpoznaje dziecko nienarodzone jako osobę. Jak czytamy w informacji prasowej zamieszczonej na stronie internetowej organizacji Personhood Alabama, konstytucja Alabamy i inne ustawy precyzują, że osobą jest „istota ludzka, łącznie z dzieckiem nienarodzonym w łonie matki na każdym etapie rozwoju, bez znaczenia, czy jest zdolna do samodzielnego życia”.

Dodatkowo, podczas ostatnich wyborów uzupełniających do Kongresu w listopadzie 2018 roku, mieszkańcy Alabamy zagłosowali za wprowadzeniem poprawki do stanowej konstytucji, która zawiera następujące słowa: „polityka społeczna tego stanu uznaje i wspiera świętość życia dzieci nienarodzonych oraz prawa nienarodzonych dzieci”. Równocześnie w nowej poprawce pojawiło się bezpośrednie stwierdzenie, że Konstytucja Stanu Alabama „nie chroni prawa do aborcji i nie wymaga jej finansowania z pieniędzy podatników”. Dzięki temu stan zabezpiecza się przed narzucaniem tzw. prawa do aborcji przez lobby aborcyjne i przygotowuje się na zapewnienie jak najlepszej ochrony prawnej dzieciom nienarodzonym w sytuacji, gdy decyzja Sądu Najwyższego z 1973 roku legalizująca aborcję na całe Stany Zjednoczone (Roe vs. Wade) zostanie unieważniona i otworzy drogę do wprowadzenia nowych stanowych regulacji.

Blokowanie zakazu aborcji

Dopóki Roe vs. Wade jest obowiązującym prawem w Stanach Zjednoczonych, wprowadzenie jakiegokolwiek zakazu aborcji spotyka się z ofensywą lobby aborcyjnego. Jego działania można było oczywiście zaobserwować ostatnio również w Alabamie. W 2016 roku legislatura tego stanu wprowadziła zakaz aborcji przez rozczłonkowanie – jedną z metod praktykowaną przez niektórych aborterów na dzieciach nienarodzonych w drugim trymestrze ich życia.

Organizacjom aborcyjnym nie podoba się nazywanie tej techniki w ten sposób, choć nie da się zaprzeczyć, że fragmenty ciała dziecka są przez abortera wyszarpywane po kawałku i wyciągane przy pomocy kleszczy chirurgicznych. Lobby aborcyjne woli używać terminu medycznego: dylatacja (rozszerzenie) i ewakuacja (opróżnianie), czyli tzw. D&E (dilation and evacuation), pod którym ukryta jest ta brutalna metoda aborcyjna. Dzięki działaniom tego lobby Myron Thompson, sędzia sądu okręgowego, zablokował ten zakaz w 2017 roku, a rozstrzygnięcie niestety zostało potwierdzone przez trzyosobowy skład sądu apelacyjnego w sierpniu 2018 roku.

W swoim orzeczeniu sąd apelacyjny wyjaśnił, że choć „w interesie stanu Alabama leży rzeczywiste złagodzenie, na ile jest to możliwe, makabryczności i brutalności aborcji przez rozczłonkowanie”, obecnie obowiązujący precedens uniemożliwia wprowadzenie całkowitego zakazu tej formy. Biorąc pod uwagę taki przebieg sprawy, Steve Marshall, prokurator generalny Alabamy, zaskarżył tę decyzję do Sądu Najwyższego, nazywając ją „ważną kwestią o krajowym znaczeniu”.

Do Alabamy dołączyło 21 innych stanów (Kentucky, Arizona, Arkansas, Floryda, Georgia, Idaho, Indiana, Kansas, Luizjana, Mississippi, Missouri, Montana, Nebraska, Dakota Północna, Dakota Południowa, Ohio, Oklahoma, Karolina Południowa, Teksas, Utah oraz Wirginia Zachodnia). Możliwe, że sprawa ta zakończy się w Sądzie Najwyższym, wprowadzając istotny precedens. Być może nawet dni okrutnego prawa Roe vs. Wade są policzone.

Na razie sprawa późnych aborcji to w USA temat bardzo gorący. Dzieje się tak za sprawą przedstawicieli Partii Demokratycznej, którzy obawiając się rychłego upadku Roe vs Wade, przeganiają się w najbardziej radykalnych propozycjach legislacyjnych w swoich stanach. Partia Demokratyczna nie reprezentuje swoich wyborców, ale lobby aborcyjne, które ją hojnie finansuje. Niedawno w stanie Nowy Jork przegłosowano „fundamentalne prawo do aborcji” do końca trwania ciąży.

W mediach głośno było na temat Ralpha Northama, gubernatora Wirginii, który w odpowiedzi na pytanie o nowy aborcyjny projekt legislacyjny w jego stanie wyjaśnił, jak prawo Wirginii wyglądałoby w praktyce po jego wprowadzeniu (na szczęście nie weszło w życie). Ten z wykształcenia neurolog-pediatra mówił, że o życiu dziecka urodzonego w wyniku późnej aborcji miałaby zadecydować matka, zapytana w tej sytuacji o to, czy chce, aby żyło.

Jego komentarz spotkał się z dość szerokimi oskarżeniami o popieranie dzieciobójstwa. Przypadek Wirginii przywołał podczas swojego ostatniego orędzia prezydenckiego na początku lutego 2019 roku Donald Trump. Ten były playboy i niewierny mąż, mający pięcioro dzieci i dziewięcioro wnucząt, poprosił wprost Kongres o wprowadzenie federalnego zakazu późnych aborcji. Dzięki niemu również obecnie panująca administracja jest wyjątkowo przychylna ochronie dzieci nienarodzonych. Odwołując się do godności dzieci, prezydent mówił o „budowaniu razem kultury troszczącej się o niewinne życie ludzkie”. Wspomniał również, że wszystkie dzieci, urodzone i nienarodzone, zostały stworzone na podobieństwo Boga. Niektórzy komentatorzy przewidują, że w kolejnych wyborach prezydenckich aborcja może odgrywać kluczową rolę…

Natalia Duelholm

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

- Advertisement -
- Advertisement -

Najnowsze

Stanisław Michalkiewicz: Zanim wrócimy do Stalinogrodu

– Panie Piperman, pan już wróciłeś ze szczytu klimatycznego w tym, jakże mu tam, Stalinogrodzie? – Panie Biberglanc, ja widzę, że pan spałeś całe 62...

Korwin-Mikke: Facebook usunął mi wpis. Szerzę „mowę nienawiści”

FaceBook usunął mi wpis – co zresztą jest zamykaniem wrót stajni, gdy konie już wyprowadzono, bo wpis był sprzed dwóch tygodni. Zablokował mi też...

Fakty i mity: Czy kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni?

Kiedy Janusz Korwin-Mikke mówił w ubiegłym roku, podczas debaty o konieczności wyrównywania płac w unioparlamecnie, że kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni dlatego, że są...

Olimpiada kłamców. Wybory wygrywają ci, którzy kłamią najwięcej

Kampanie wyborcze w demokracjach, to olimpiady kłamców. Wygrywają ci, którzy kłamią najwięcej i najbardziej przekonująco. Swoje rządy w Warszawie Rafał Trzaskowski rozpoczął od wycofywania się...

Rząd będzie handlował masłem? Prof. Gwiazdowski o socjalistycznych absurdach

Z profesorem Robertem Gwiazdowskim, ekspertem Centrum im. Adama Smitha, rozmawia Rafał Pazio. – W przyszłym roku ma być sporo podwyżek i nowych opłat. Najsłynniejsza to...

Nowa przewodnicząca CDU. Kontynuacja polityki Angeli Merkel

Wydaje się, że delegaci rządzącej w Niemczech partii wybrali nie tylko swoją nową przewodniczącą, ale też przyszłą kandydatkę do stanowiska kanclerza rządu RFN. Wybrali...

Łagodna rewolucja. Narodziny lemingradu

Trudności w opisie bieżącego życia politycznego, niejasnych i impulsywnych sympatii „elektoratu” wynikają po części z tego, że zaczynamy zapominać o PRL-u. Ta kraina zamienia...