5.5 C
Warszawa
środa, 2 grudnia, 2020

Kapryśna pogoda. Wielkanoc w kratkę [PROGNOZA POGODY]

Wreszcie poznaliśmy prognozy pogody na Święta Wielkiej Nocy w Polsce. Cały Wielki Tydzień zapowiada się ciepło i słonecznie, jednak już w lany...

Odlot Tomasza Piątka. Biografia premiera „Morawiecki i jego tajemnice” bardziej przypomina literaturę fantasy niż faktu

Zaktualizowany:

Dziennikarz Tomasz Piątek (w marcu skończył 45 lat) stał się znany, gdy dwa lata temu wydał głośną biografię Antoniego Macierewicza (pt. „Macierewicz i jego tajemnice”). Książka stała się hitem.

Sprzedano grubo ponad 100 tys. egzemplarzy. Sukcesem była także wydana rok później kontynuacja „Macierewicz, jak to się stało”. Przeczytałem obie książki i byłem pod wrażeniem ilości zebranych informacji.

Piątek postawił szereg niewygodnych pytań. Przede wszystkim dotyczących relacji Macierewicza z ludźmi peerelowskiej bezpieki, ale także o dziwną tolerancję tej ostatniej dla jego działalności podziemnej. Dlatego gdy zobaczyłem książkę „Morawiecki i jego tajemnice”, spodziewałem się pracy na podobnym poziomie.

Zamiast tego otrzymałem zlepek insynuacji, konkluzji bez pokrycia. Mateusz Morawiecki bez wątpienia zasługuje na krytyczną biografię, ale praca Tomasza Piątka może być raczej „szczepionką”, która pozwoli wyśmiewać w przyszłości stawianie niewygodnych pytań Morawieckiemu.

Piątek tak mocno zalicytował, pisząc bez pokrycia o „rosyjskich kontaktach Morawieckiego”, że te naprawdę dziwne relacje dziś bledną. „Mateusz Morawiecki ma biurko. Biurka można kupić w Ikea. Szef mafii sołncewskiej był na wakacjach w miejscowości 1000 km od sklepu Ikea.

Ba, mógł być w Ikea. Czyli, jak dowiedliśmy, związki Morawieckiego z mafią sołncewską są pewne. A oni to GRU. Co więcej: Kot w Butach potwierdza, że to prawda” – tak kpiarsko skomentował publikację dr Wojciech Szewko, publicysta, analityk ds. stosunków międzynarodowych.

Związki i podwiązki

Aby zrozumieć, jak słabą pracą jest książka „Morawiecki i jego tajemnice”, wystarczy prześledzić jedno z ogniw, które zdaniem red. Piątka wiążą obecnego premiera z Rosją. Otóż jest to Tomasz Misiak, były senator Platformy Obywatelskiej, znany przedsiębiorca.

„Misiak jest założycielem, udziałowcem i nadzorcą firmy Work Service. Rosyjska filia firmy Work Service działała w supermarketach sieci X5 Retail Group. Sieć X5 Retail Group należy do Michaiła Friedmana, rosyjskiego oligarchy i członka mafii sołncewskiej”. Gołym okiem widać było, że Piątek koniecznie chciał udowodnić tezę o rosyjskich mackach sterujących Morawieckim. Z braku jednak realnych informacji zaczął, jak brzydko mówi młodzież, rzeźbić w g*****”.

Kolejne „powiązania” rosyjskie premiera Morawieckiego są równie „mocne”. Otóż, według Piątka, znajomym Friedmana jest Oleg Bojko. On – zdaniem Piątka – także jest członkiem mafii sołncewskiej. Bojko jest właścicielem firmy pożyczkowej Vivus. Tę firmę obsługiwała firma Bridge z wiceprezesem Igorem Janke. Ten zaś napisał hagiograficzną książkę o „Solidarności Walczącej”, wychwalającą Mateusza Morawieckiego i jego ojca – Kornela. Ale to nie wszystko.

Janke pracował dla firmy Getbeck, a ta prosiła o pieniądze polski rząd (aby ratować się przed plajtą). To wszystko „argumenty” red. Piątka. Ale na tym nie koniec. Właścicielem Getbeck jest fundusz inwestycyjny Abris Capital Partners. Jest on też właścicielem firmy windykacyjnej PrimoCollect, działającej w Rosji i na Ukrainie. I – o zgrozo! – ujawnia Piątek: PrimoCollect deklarowała, że pomoże prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Janukowyczowi (a więc ładnych parę lat temu) windykować należności od biednych Ukraińców.

Na tym możemy w zasadzie poprzestać merytoryczną analizę książki Piątka, ponieważ zdecydowana większość jej zawartości jest na podobnym poziomie merytorycznym. Pytanie: po co książka powstała? Czy człowiek, który napisał dwie przyzwoite książki, mógł tym tak bardzo „odlecieć”, używając języka młodzieżowego?

Miliony powodów

Dwie pierwsze książki o Macierewiczu przyniosły wydawnictwu Arbitor (oficyna powstała po to, aby je wydać) ogromne zyski, liczone w milionach złotych. Pokusa, aby kontynuować passę, była duża. Po lekturze wszystkich trzech książek aż się prosi o stwierdzenie, że w wypadku biografii Antoniego Macierewicza red. Piątek miał pomoc specjalistów, czyli krótko mówiąc mocnych informatorów ze świata tajnych służb. Konkretnie wskazuje się tutaj na zarząd III (kontrwywiad) dawnych Wojskowych Służb Informacyjnych. W wypadku tej książki wygląda, jakby red. Piątek nagle utracił dużą dozę intelektu i pisał z „głowy, czyli niczego”.

Ale posypały się też spiskowe teorie. Otóż internauta o pseudonimie „Carl von Clausewitz” napisał na Twitterze (internetowy serwis wymiany krótki opinii i komentarzy): „Tak jak podejrzewałem, książka Piątka o Morawieckim ma przykryć jego prawdziwe powiązania z ludźmi Wojskowych Służb Informacyjnych w WBK [Wielkopolski Bank Kredytowy – część banku, BZ WBK, którego prezesem był Mateusz Morawiecki – Red.], w sumie technika operacyjna rodem z przyspieszonego kursu w szkole Służby Bezpieczeństwa w Legionowie (…)”.

Krótko mówiąc, postawił on tezę, że radykalna w tezach, ale kompletnie niewiarygodna książka Piątka o Morawieckim jest działaniem osłonowym. Trudno będzie bowiem dziś komukolwiek, kto by napisał rzetelną biografię premiera, przebić wnioskami red. Piątka. Po prostu prawda, jeżeli się gdzieś pokaże, będzie już mało interesująca. Skoro bowiem premiera oskarżono o bycie emanacją rosyjskich wpływów w Polsce, to jakieś tam drobne relacje z ludźmi dawnej WSI to przy tym przysłowiowy pikuś…

Czy redaktor Piątek świadomie wziął udział w zabezpieczenia pozycji Mateusza Morawieckiego? Jak uczą specjaliści od dezinformacji, „prawdziwa inspiracja jest wtedy, gdy inspirowany nie zna przyczyn i powodów swojej aktywności”. Może być więc tak, że ktoś zaszczepił red. Piątkowi absurdalne tezy, a ten z uporem godnym lepszej sprawy postanowił je udowodnić. Krótko mówiąc, stał się „pożytecznym idiotą” dla ludzi pociągających za sznurki z cienia.

A może być też prostsze wytłumaczenie. Sukces dwóch pierwszych książek sprawił, iż redaktor i wydawnictwo koniecznie chcieli wykreować trzeci bestseller. Z braku szokujących materiałów, poszli jednak w insynuacje. Czy to się opłaci? Nie sądzę. Przyjęcie książki przez dziennikarzy w internecie było nadzwyczaj zgodne.

Niezależnie, czy wypowiadali się prawicowi – jak autor tekstu – czy kojarzeni z lewicą – jak dr Wojciech Szewko – wniosek był taki, że książka Piątka to po prostu stek insynuacji. „Dodam tylko, że mimo pewnej niechęci do rozmów z osobami niestabilnymi z panem Piątkiem spotkam się w sądzie. Art 212 kk i 1 mln złotych odszkodowania powinno ostudzić na przyszłość jego pazerność finansową” – napisał na Twitterze Tomasz Misiak.

I pewnie wygra, bo spójnością konstrukcji narracja książki Piątka bardziej przypomina słynną sensacyjną książkę „Kod Leonarda da Vinci”, opowiadającą o spisku w Kościele katolickim mającym na celu ukrycie potomków Jezusa Chrystusa i Marii Magdaleny. Można tylko żałować, bo podobne publikacje obniżają jakość debaty publicznej i uodporniają ludzi na prawdziwe afery.

Jan Piński

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

- Advertisement -
- Advertisement -

Najnowsze

Stanisław Michalkiewicz: Zanim wrócimy do Stalinogrodu

– Panie Piperman, pan już wróciłeś ze szczytu klimatycznego w tym, jakże mu tam, Stalinogrodzie? – Panie Biberglanc, ja widzę, że pan spałeś całe 62...

Korwin-Mikke: Facebook usunął mi wpis. Szerzę „mowę nienawiści”

FaceBook usunął mi wpis – co zresztą jest zamykaniem wrót stajni, gdy konie już wyprowadzono, bo wpis był sprzed dwóch tygodni. Zablokował mi też...

Fakty i mity: Czy kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni?

Kiedy Janusz Korwin-Mikke mówił w ubiegłym roku, podczas debaty o konieczności wyrównywania płac w unioparlamecnie, że kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni dlatego, że są...

Olimpiada kłamców. Wybory wygrywają ci, którzy kłamią najwięcej

Kampanie wyborcze w demokracjach, to olimpiady kłamców. Wygrywają ci, którzy kłamią najwięcej i najbardziej przekonująco. Swoje rządy w Warszawie Rafał Trzaskowski rozpoczął od wycofywania się...

Rząd będzie handlował masłem? Prof. Gwiazdowski o socjalistycznych absurdach

Z profesorem Robertem Gwiazdowskim, ekspertem Centrum im. Adama Smitha, rozmawia Rafał Pazio. – W przyszłym roku ma być sporo podwyżek i nowych opłat. Najsłynniejsza to...

Nowa przewodnicząca CDU. Kontynuacja polityki Angeli Merkel

Wydaje się, że delegaci rządzącej w Niemczech partii wybrali nie tylko swoją nową przewodniczącą, ale też przyszłą kandydatkę do stanowiska kanclerza rządu RFN. Wybrali...

Łagodna rewolucja. Narodziny lemingradu

Trudności w opisie bieżącego życia politycznego, niejasnych i impulsywnych sympatii „elektoratu” wynikają po części z tego, że zaczynamy zapominać o PRL-u. Ta kraina zamienia...